W dniach 15-20 lipca 2018r. odbył się kolejny już letni obóz sportowy naszego klubu. Podobnie jak rok temu gościliśmy w Maniowych, niewielkiej wsi położonej malowniczo nad Zalewem Czorsztyńskim.Nasi gospodarze w ,,Zajeździe Czorsztyńskim” znów ugościli nas bardzo serdecznie i dołożyli wszelkich starań, abyśmy czuli się u nich ,,jak w domu”.

Czas obozu mijał bardzo szybko. Wszystkim uczestnikom dopisywały świetne humory i z zapałem oddawali się zajęciom sportowym i rekreacyjnym. Codzienne treningi na boisku, orliku czy hali sportowej pod czujnym okiem trenerów- p. Przemysława Opyrchała, p. Artura Mazugi i p. Artura Wyrwy były najważniejszym punktem programu i mimo nieco gorszej aury odbywały się planowo i systematycznie. Dzięki nim młodzi sportowcy poprawiali swoją kondycję fizyczną, rozwijali umiejętności techniczne i uczyli się współpracować na boisku.

Bardzo ważnym wydarzeniem obozu okazały się mecze sparingowe naszych drużyn piłkarskich i siatkarskich. Przysporzyły nam one wiele emocji ale i radości, ponieważ zawodnicy naszego klubu pokonali swoich rywali bez większych przeszkód.

W czasie wolnym od treningów uczestnicy grali w gry planszowe i spędzali czas na pogodnych czy filmowych wieczorkach. Sprzyjało to integracji grupy i pozwalało lepiej się poznać, a także odpocząć i zregenerować siły. Obowiązkowym punktem programu była również codzienna Msza Święta.

W czwartym dniu naszego pobytu w Maniowych pojechaliśmy na wycieczkę do Parku Rozrywki „Spiska Kraina” w Niedzicy. Zwiedziliśmy tamtejszy Park Miniatur, w którym można podziwiać miniatury w skali 1:20 najważniejszych zabytków polskiego i słowackiego Podtatrza. Potem młodzi sportowcy brali udział w rozgrywkach laserowego paint balla, a także obejrzeli miniseanse w kinie 4D. Dzień był bardzo udany i z pewnością przyniósł wiele nowych wrażeń, pozwalając wszystkim nieco odpocząć od ćwiczeń fizycznych.

W czwartek przed powrotem do domu spotkaliśmy się wszyscy jeszcze raz na wspólnym wieczorku. Był on nieco inny niż wszystkie dotychczasowe, ponieważ pożegnaliśmy na nim ks. Leszka Kaczmarczyka, dla którego był to już ostatni obóz sportowy z naszym klubem. Nie obyło się bez chwili wzruszeń. Ponadto w czasie tego wieczoru dziękowaliśmy trenerom i opiekunom za ich pracę, a także nagrodziliśmy uczestników za ich zaangażowanie w poszczególne zajęcia na tym obozie. I tak nagrody przyznane zostały za najczystszy pokój, najlepsze logo pokoju czy też wiersz/ piosenkę o obozie. Wyróżnieni zostali także najmilsi uczestnicy wypoczynku oraz ci, którzy świetnie spisywali się podczas gier i zabaw. Wieczór zakończyła wspólna modlitwa.

W piątkowe popołudnie wszyscy wróciliśmy szczęśliwie do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie na uczestników czekali już stęsknieni rodzice. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku letni obóz sportowy również się odbędzie i przyniesie nam wiele nowych pozytywnych emocji i doświadczeń.